niedziela, 11 kwietnia 2010

manowce złości.

Z dobre 5 minut siedziałam i bezmyślnie gapiłam się na blogowy edytor tekstu.
Nie wiem, co spowodowało zalogowanie się na bloga, nie wiem co chciałam napisać.
Może któryś z utworów Guano Apes zmotywował mnie do wpisania tutaj czegokolwiek.
Ale nie wiem dlaczego.
A może któryś z utworó boskiej Kaśki Nosowskiej coś wem nie ruszył, nie wiem.
Być może...


Wciąż nie mogę sobie z tym dać rady. Nic się nie polepsza.
Opanowałam na poziomie mistrzowskim udawanie zadowolonej i szczęśliwej.
Czasem taka na prawdę jestem, czasem udaję.
Tylko z Tobą szczera jestem. Tylko Ty widzisz, kiedy są te gorsze dni.


Kochaj mnie mimo wszystko

Nagle coś drobiażdzek wręcz
Na manowce złości wywiódł mnie

Kochaj mnie mimo wszystko

Jeśli zwątpisz choć jeden raz
Jeśli zwątpisz choć jeden raz
Jeśli zwątpisz choć raz
To choćbyś z pistoletem zaszedł mi drogę
Powrotów nie będzie

Czasem coś.. tyci czort
Zdania szyk przestawi mi

Kochaj mnie mimo wszystko...





Jutro wracam od Rodziców. Tesknię...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz