Dlaczego, kurwa, staram się pomóc wszystkim wokoło, tylko nie sobie?
Dlaczego ignoruję siebie, dlaczego nie potrafię czegoś ze sobą zrobić?
Nie mam siły.. Jak w losowaniu.
Jeden dzień cudowny tylko po to, by następny był beznadziejny.
Czy to jest normalne?
Nawet książka nie jest w stanie mi pomóc, tam są tylko same definicje...
Wróć już z pracy, tęsknię za Tobą..
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz