Tak gwoli ścisłości, blog źle pokazuje godziny przy notkach.
Nieco mnie to martwi...
Żuber słodko śpi na kanapie obok, co chwilkę przewracając się z boku na bok i warcząc na senne wizje.
A ja nadal chcę wrócić. Do Opola. To ta wiosna.
Cóż...
I zakochana jestem do granic możliwości. Na śmierć i życie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz