środa, 17 marca 2010

Całe miasto wciąż brnie w śniegu. Topi się, ślizga i łamie karki.
Szkoda, że z tymi karkami to nieprawda... Dobrze by im tak było.

Jest pozytywnie, nawet bardzo. Siedzę i męczę 1000 panoramicznych i jest mi z tym dobrze. Gotuję obiad, żyję spokojnie. Oddycham.

Coraz bliżej do koncertu, jakiegoś koncertu. Chcę wybrać ten najzajebistszy, bo nieczęsto możemy wylecieć gdzieś poza.
Szkoda, że nie uda Nam się wyskoczyć na Agnostic Front.. :(
Ale za rok tez będa grać :D


" Hej hej, jeszcze raz!
Hej hej zaczaruj czas,
niech biegnie, niech biegnie,
niech biegnie wolniej...
Hej hej, jeszcze raz,
hej hej, niech życie Nam
zawróci, zawróci
zawróci w głowie...!"

;*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz