piątek, 26 lutego 2010

Zerwanie.

Nasza wczorajsza kłótnia, łzy i desperacja mnie osłabiła...
Ciebie też.
Bałam się, że nie będę chciała do Ciebie wrócić. Że uprę się i nie wrócę.
Ale na szczęście zechciałam wrócić. Dlaczego?
Bo kocham Cię nad życie.
Dlatego nadal jestem z Tobą, i chcę w tym trwać po życia kres.

Ta nerwowa sytuacja Nam minie. Kłócimy się, bo mamy problem.
Ale się rozwiąże. Jeszcze tylko miesiąc...

Wczoraj tak źle.. Dziś tak wspaniale.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz