poniedziałek, 17 maja 2010

Niby nic

Od małego miałam niezrozumiałe, zbyt empatyczne skłonności do pomocy ludziom.
Nawet, jeśli był to wróg.
Zbyt wielka wrażliwość na ludzkie cierpienie. Pragnienie ocalenia ich przed bólem.
I litry łez wylewane w poduszkę, gdy po tym wszystkim odchodząc w dal krzywdzili mnie.

Zawsze byłam mściwa.


_______

Hey z cudną Kasią Nosowską w tle.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz